The Pole Position - from the Polish community Organisation of Peterborough

News from the Peterborough Telegraph - www.peterboroughtoday.co.uk
News from the Peterborough Telegraph - www.peterboroughtoday.co.uk
0
Have your say

So this is why I like Peterborough.

I didn’t know much about Peterborough before I came to the town.

Of course, I researched its location, number of citizens, a few historical dates and I saw some pictures on the internet. In fact, however, I was coming to the unknown land.

What I felt during that time was curiosity rather than concern. What will happen to me? How will my things move on? My first impression was positive. Even very positive.

During my first walk to the city centre, I already knew that I’m going to love it over here.

I was walking along Long Causeway. When I stopped in front of the Cathedral – the view just took my breath away.

Cathedral Square – surrounded by barriers due to the renovation – was full of life in the lunchtime. Green trees on Bridge Street, impressive Town Hall, respectable museum’s building – maybe this lovely sunny weather in May managed to imprint those places in my memory.

Old tenements on Cowgate were in contrast with modern buildings and this was only the underlining of the historical continuity. What I like about Peterborough is the

coexistence of old and new, tradition and modernity.

I have never seen a photo exhibition in an old little church before. There are loads of new and functional buildings in the city centre but next to them we can see renovated, beautiful historic monuments.

Just try to leave Oundle Road to be able to see a small white cottage, which is just truly amazing! What I also like about Peterborough is the way citizens care about the heritage and how they demonstrate their attachment to history and traditions.

I love it that the town is located by the river and our Peterborough is making a good use of the fact that Nene runs through the city centre. Embankment is a brilliant place for big outdoor events. The picture, however, that I will remember for a long time is the crew of boats, going with the flow to the unknown destination when the sun was rising above the river.

I could mention loads of things which make my living in Peterborough comfortable. We have a railway, decent public transport (which I’m using), great library, leisure centres, bike routes (which I’m using as well), plenty of shops and pubs.

British people, in my opinion, are generally optimistic. They make a great impression through kindness, serenity and a friendly attitude expressed even in a simple ‘Hi mate! You alright?’.

I remember how amazed I was when some stranger said this to me and I saw him for the first time in my life.

Now, those words heard on the street or in the shop sounds natural to me. But still I managed to be amazed again recently when two British people in two different places and situations said to me that my glasses are tasteful. I love my nation but I have never heard such a compliment from the unknown person in my country.

I’m in Peterborough for almost two years now. I can’t really say that I know this town. I haven’t been everywhere and I haven’t seen everything. I’m happy for the museum’s re-opening. I enjoyed the Willow Festival. And I hope that something good will happen to me over here.

DLACZEGO LUBIĘ PETERBOROUGH?

Przed przyjazdem do Peterborough niewiele wiedziałem o tym mieście. Sprawdziłem oczywiście położenie, znałem liczbę mieszkańców, kilka faktów z historii, widziałem jakieś zdjęcia w internecie. Jednak w istocie przybywałem na nieznany ląd. Nie czułem niepokoju, tylko ciekawość. Co mnie tu czeka? Jak się tu będzie żyło? Moje pierwsze wrażenia były pozytywne. Nawet bardzo pozytywne.

Już podczas pierwszego spaceru do centrum miasta pomyślałem, że będzie mi się tu podobać. Szedłem Long Causeway. Kiedy stanąłem przed katedrą, jej widok po prostu zaparł mi dech w piersiach. Plac Katedralny – wtedy zastawiony barierkami z powodu remontu – był pełen życia w porze lunchu. Zielone drzewa na Bridge Street, imponujący Town Hall, szacowny gmach muzeum – może za sprawą pięknej majowej pogody zapadły mi w pamięć. Stare kamieniczki przy Cowgate kontrastowały z nowymi budynkami i widok ten podkreślał jakąś historyczną ciągłość, trwanie tego miejsca. Bardzo podoba mi się w Peterborough „pokojowe współistnienie” starego i nowego, tradycji i nowoczesności. Nigdy wcześniej nie oglądałem wystawy fotograficznej w szacownym, zabytkowym kościele. Nie brakuje w centrum współczesnych, funkcjonalnych budynków o ciekawych bryłach, ale tuż obok stoją piękne, odrestaurowane zabytki. Wystarczy zboczyć z Oundle Road, by po kilkuset metrach ujrzeć nieduży, bielony dom kryty trzciną, po prostu piękny! Podoba mi sie sposób, w jaki mieszkańcy Peterborough dbają o swoje dziedzictwo, jak demonstrują swoje przywiązanie do historii i tradycji.

Lubię miasta leżące nad rzekami. Peterborough całkiem dobrze wykorzystuje fakt, że Nene płynie przez środek miasta. Embankment to supermiejsce na wielkie, plenerowe imprezy. Jednak obraz, który zapamiętam na długo – to widok osady wioślarskiej o wschodzie słońca latem, płynącej z prądem rzeki, nie wiadomo dokąd...

Mógłbym napisać o wielu rzeczach, które czynią wygodnym życie w Peterborough. Jest tu linia kolejowa, porządna komunikacja miejska (z której korzystam), wielka biblioteka, place i ośrodki rekreacji, ścieżki rowerowe (po których jeżdżę), mnóstwo sklepów i pubów. Pominę to jednak, bo chciałbym napisać o ludziach. Wydaje mi się, że Brytyjczycy są na ogół optymistami. To, co niezmiennie robi na mnie wrażenie, to bezinteresowna uprzejmość, pogoda i przyjazne nastawienie choćby w zwyczajnym „Hi mate! You alright?”. Pamiętam moje zdumienie, kiedy pozdrowił mnie tak człowiek, którego widziałem pierwszy raz w życiu! Dzisiaj, gdy słyszę te słowa od całkiem nieznanych, obcych mi osób na ulicy czy w sklepie, traktuje je jako coś naturalnego. Ale i tak dwojgu Brytyjczykom udało się kompletnie mnie zaskoczyć, kiedy (niezależnie od siebie i w rożnych miejscach) powiedzieli, że… mam gustowne okulary! Kocham swój naród, jednak czegoś takiego nigdy nie słyszałem od obcej osoby w moim kraju.

Spędziłem w Peterborough już blisko dwa lata. Nie mogę jeszcze powiedzieć, że znam to miasto. Nie wszędzie byłem, nie wszystko widziałem. Cieszę się z otwarcia muzeum. Mam nadzieję, że spotka mnie tu coś dobrego.